Cześć
Nie literatura a jej uzupełnienie, obrazki - malowane, drukowane. Sztuka nie zawsze prawidłowo pokazuje broń przyporządkowaną do danej formacji (moją uwagę zwróciły szable, pałasze wojsk afrykańskich -praktycznie wszystkie z mosiężnymi oprawami gdy najczęściej broń "afrykańska" miała te oprawy stalowe) ale popatrzeć można. Foty oryginałów.
Paweł
Francja III Republika - żołnierze
- toyotomi
- Administrator
- Posty: 3890
- Rejestracja: 08 mar 2016, 22:58
- Lokalizacja: EU/de
Re: Francja III Republika - żołnierze
Czołem Pawle.
Uwielbiam ikonografię - obraz bardziej przemawia (dla wzrokowca) niż słowo drukowane.
Pooglądać jest fajnie - jednocześnie - nie zawsze można się oprzeć na obrazach malowanych.
Często z dużą dowolnością traktują stan rzeczywisty - mają (jedynie) sugestywnie wyglądać.
Poza opracowaniami tzw. akademickimi, obrazy z lekka zaburzają faktyczny ogląd stanu rzeczy.
Ogólnie wygląda dobrze, w detalach już nie za bardzo - tak z umundurowaniem jak i uzbrojeniem.
Przykład -
"Kapitan huzarów" - (2-gi pułk Chamborant) tutaj w dobrze oddanym umundurowaniu - okres wojny Prusko-Francuskiej.
Przy - szpadzie.....????? - troczonej na wzór szabli huzarskiej - trochę to śmieszne.
Trębacz "chasseur d'afrique" - z elementami munduru nie wszystko pasuje.
Przy - pałaszu Mle. 1896 - to już troche przegięcie.
pzdr.
stani
Paweł D pisze:Nie literatura a jej uzupełnienie, obrazki
Uwielbiam ikonografię - obraz bardziej przemawia (dla wzrokowca) niż słowo drukowane.
Pooglądać jest fajnie - jednocześnie - nie zawsze można się oprzeć na obrazach malowanych.
Często z dużą dowolnością traktują stan rzeczywisty - mają (jedynie) sugestywnie wyglądać.
Paweł D pisze:Sztuka nie zawsze prawidłowo pokazuje broń przyporządkowaną do danej formacji
Poza opracowaniami tzw. akademickimi, obrazy z lekka zaburzają faktyczny ogląd stanu rzeczy.
Ogólnie wygląda dobrze, w detalach już nie za bardzo - tak z umundurowaniem jak i uzbrojeniem.
Przykład -
"Kapitan huzarów" - (2-gi pułk Chamborant) tutaj w dobrze oddanym umundurowaniu - okres wojny Prusko-Francuskiej.
Przy - szpadzie.....????? - troczonej na wzór szabli huzarskiej - trochę to śmieszne.
Trębacz "chasseur d'afrique" - z elementami munduru nie wszystko pasuje.
Przy - pałaszu Mle. 1896 - to już troche przegięcie.
pzdr.
stani
花は桜木人は武士
-
Erih
- Posty: 1106
- Rejestracja: 16 kwie 2019, 20:37
Re: Francja III Republika - żołnierze
Czołem Towarzystwu.
Odnoszę wrażenie, że ikonografia z epoki ogólnie stanowi problem. Bo bardzo byśmy chcieli opierać się na ówcześnie utrwalonych obrazach, jako na niepodważalnych źródłach... tymczasem te źródła okazują się potężnie zafałszowane. Przykład powyżej jest znamienny. Ot, mamy piękne plansze prezentujące rozmaite żołnierskie sylwetki, ale patrząc po detalach... Spora ich część nie oddaje nijak stanu faktycznego. Bo rysownik nie do końca trzymał się realiów, coś sobie dopowiedział, coś podkolorował żeby było ładnie. Co gorsza, nie tylko rysunki, ale również fotografie potrafią kłamać. Mało kto zdaje sobie sprawę, że retuszowanie fotografii zaczęło się na bardzo wczesnym okresie - w momencie kiedy proces wprostpozytywowy (dagerotyp) został zastąpiony przez proces negatywowo-pozytywowy (talbotyp). Te obrazy nie tyle się prosiły o jakieś poprawki - one ich po prostu wymagały.
No bo trudno zaakceptować portret zbiorowy gdzie większość osób ma oczy zwyczajnie rozmazane... I zaczęło się poprawianie.
I tak naprawdę dzisiaj powiedzieć możemy że mamy do czynienia z oryginalną fotografią jedynie wtedy, kiedy mamy do dyspozycji oryginalny negatyw i pod lupą możemy stwierdzić że nic przy nim nie było grzebane. Ale i to tematu nie wyczerpuje, bo zdjęcie może być jak najbardziej z epoki, nawet nie retuszowane... Ale pozowane. A wtedy mogły być używane rekwizyty wszelakie. Piechur mógł zapozować z szablą, szabla u kawalerzysty mogła pochodzić z rekwizytorni attelieur...
Ogólnie, co do źródeł ikonograficznych nawet z epoki, radziłbym zachować sceptycyzm.
Pozdrawiam Marcin
Odnoszę wrażenie, że ikonografia z epoki ogólnie stanowi problem. Bo bardzo byśmy chcieli opierać się na ówcześnie utrwalonych obrazach, jako na niepodważalnych źródłach... tymczasem te źródła okazują się potężnie zafałszowane. Przykład powyżej jest znamienny. Ot, mamy piękne plansze prezentujące rozmaite żołnierskie sylwetki, ale patrząc po detalach... Spora ich część nie oddaje nijak stanu faktycznego. Bo rysownik nie do końca trzymał się realiów, coś sobie dopowiedział, coś podkolorował żeby było ładnie. Co gorsza, nie tylko rysunki, ale również fotografie potrafią kłamać. Mało kto zdaje sobie sprawę, że retuszowanie fotografii zaczęło się na bardzo wczesnym okresie - w momencie kiedy proces wprostpozytywowy (dagerotyp) został zastąpiony przez proces negatywowo-pozytywowy (talbotyp). Te obrazy nie tyle się prosiły o jakieś poprawki - one ich po prostu wymagały.
No bo trudno zaakceptować portret zbiorowy gdzie większość osób ma oczy zwyczajnie rozmazane... I zaczęło się poprawianie.
I tak naprawdę dzisiaj powiedzieć możemy że mamy do czynienia z oryginalną fotografią jedynie wtedy, kiedy mamy do dyspozycji oryginalny negatyw i pod lupą możemy stwierdzić że nic przy nim nie było grzebane. Ale i to tematu nie wyczerpuje, bo zdjęcie może być jak najbardziej z epoki, nawet nie retuszowane... Ale pozowane. A wtedy mogły być używane rekwizyty wszelakie. Piechur mógł zapozować z szablą, szabla u kawalerzysty mogła pochodzić z rekwizytorni attelieur...
Ogólnie, co do źródeł ikonograficznych nawet z epoki, radziłbym zachować sceptycyzm.
Pozdrawiam Marcin
Wróć do „Literatura tematyczna - broń biała”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości